Dzisiaj jest czwartek, 13 sierpnia 2020 r.
Imieniny obdchodzą: Diana, Hipolit, Poncjan, Gertruda, Elwira, Radosław

Wywiad z Wojtkiem Wierzbickim

Wywiad z Wojtkiem Wierzbickim mieszkańcem Starego Zawidowa, który od 4 lat uprawia Kickboxing K-1 w kat 75 kg. W krótkim czasie odniósł kilka zwycięstw w Kickboxingu amatorskim, po którym zaczął walczyć z zawodowcami. 

Na swoim koncie ma m.in. dwie walki z Pawłem Biszczakiem, mistrzem Europy w formule K-1, zwycięzcą Grand Prix Russia 2012 oraz wielokrotnym Mistrzem Polski. Jedna z nich stoczona została podczas gali Wojak Boxing Night, gdzie walką wieczoru był bokserski pojedynek Krzysztofa Diablo Włodarczyka z Francisco Palaciosem.

Wyjaśnijmy na czym polega formuła K-1 w Kickboxingu. K-1 formuła wprowadzona i spopularyzowana przez japońską organizację K-1, dozwolone są wszelkie techniki bokserskie, obrotowe uderzenia pięścią, kopnięcia oraz ciosy kolanami, bez względu na wysokość; nie wolno uderzać łokciem; walka odbywa się na ringu, standardowo trwa 3x3 lub 5x3 min.

Na początek zdementujmy podstawową informację jaka niejednokrotnie jest podawana w lokalnych portalach internetowych, które określają Twoje miejsce zamieszkania jako Zawidów. Mianowicie, na co dzień mieszkasz w Starym Zawidowie? Jak rozumiem od urodzenia?

Tak. Od urodzenia mieszkam w Starym Zawidowie, tutaj się wychowywałem, był krótki okres w moim życiu kiedy moim miejscem zamieszkania było Miasto Zawidów, może stąd właśnie są te nieścisłości odnośnie mojego obecnego miejsca zamieszania. Od 8 lat nieprzerwanie mieszkam w Starym Zawidowie.

Powiedz nam od kiedy i jak zaczęła się Twoja przygoda z tą dyscypliną sportu, co spowodowało, że zająłeś się Kickboxingiem? Dlaczego wybrałeś właśnie ten sport?

Przygoda z Kickboxingiem trwa już prawie 4 lata. Jako pierwszy trenować zaczął mój młodszy o rok brat Łukasz, ja miałem inną pasję, którą była piłka nożna. W między czasie również i ja zacząłem trenować w Klubie Sportowym Kick - Fighter w Zgorzelcu po okiem trenera Krzysztofa Szyrmy. Jako piłkarz grałem w jednym z drugoligowych klubów sportowych w seniorach, chciałem przejść ligę wyżej i zmienić klub. Kiedy okazało się to niemożliwe, postanowiłem rzucić piłkę nożną i na poważnie zająć się Kickboxingiem.

Tak więc jesteś mieszkańcem Gminy Sulików, trzeba to wyraźnie podkreślić, że doczekaliśmy się w naszej gminie wicemistrza Polski seniorów w Kickboxingu low Kick. Jakie inne zwycięstwa masz na swoim koncie?

Moim pierwszym sukcesem było uzyskanie 3 miejsca na Mistrzostwach Polski w K-1, następnie Tytuł Wicemistrza Polski seniorów w Kickboxingu low Kick. Po wygranej walce w Legnicy z Denisem Rayko teraz doszedł także pas Międzynarodowego Mistrza Polski.

Z jakiego osiągnięcia jesteś najbardziej zadowolony?

Z ostatniego zwycięstwa w Legnicy, gdzie zdobyłem tytuł zawodowego Międzynarodowego Mistrza Polski K-1 w kat -75 kg. Jest to pas wydany przez Polski Związek Kick Boxingu i nie ma takiego drugiego.

Co jest Twoim największym atutem podczas walki, szybkie kopnięcia czy może mocne uderzenia pięścią?

Nie chce za dużo zdradzać w tym temacie, ponieważ byłaby to pożywka informacji dla moich przyszłych rywali. Mogę jedynie powiedzieć, że sprawność każdej części ciała jest ważna by dobrze oddać cios.

Po zwycięskiej walce z Denisem Rayko zdobyłeś pas Międzynarodowego Mistrza Polski , w marcu czeka cię wyjazd do Moskwy na finał Grand Prix K-1, czy już wiesz z kim będziesz walczył?

Konkretnej daty Grnad Prix K-1 Moskwa jeszcze nie ma, mogę powiedzieć, że będzie to przełom marca i kwietnia. W zawodach weźmie udział ośmiu zawodników z dużą przewagą obywateli Rosji i na pewno weźmie w nim udział Paweł Biszczak, który w K - 1 zdobył tytuł Mistrza Europy i zwyciężył Grand Prix Russia.

Powiedz jak wyglądają przygotowania do tej walki? Ile czasu poświęcasz na treningi?

Trenuję codziennie po 2-3 godziny. Mój dzień rozpoczyna się porannym bieganiem, wieczorem rozpoczynam typowo bokserski trening z moim trenerem. Uzupełnieniem codziennych treningów są sparingi , 2-3 razy w tygodniu.

Jaki scenariusza zakładasz jeśli chodzi o walkę w Moskwie?

Nie myślę o tym. Obecnie wszystkie myśli skupiam wokół jak najlepszego przygotowania się do walki. Powiem tylko tyle, że w tym sporcie trzeba być optymistą, to właśnie głowa jest najważniejsza. Pozytywne nastawienie w połączeniu ze zdobytymi na treningach umiejętnościami to dla mnie podstawa.

Jak spędzasz wolne chwile? Czy praca i treningi nie ograniczają Twojego życia prywatnego?

Wolnych chwil jest naprawdę niewiele. Po powrocie z nocnej zmiany, kilkugodzinny sen i jadę na treningi. Tak to właśnie wygląda. Do dyspozycji dla siebie mam jedynie niedziele. Niekiedy między treningami udaje mi się wygospodarować trochę czasu na spotkania w gronie znajomych. Tak więc praca i systematyczne treningi pochłaniają większość mojego czasu wolnego. Nie jest to oczywiście powodem do narzekań, ja to po prostu lubię, dla mnie dzień bez treningu jest dniem straconym.

Jak udało nam się dowiedzieć Twój młodszy brat Łukasz też uprawia tę dyscyplinę sportu i odnosi wysokie wyniki?

Łukasz ma na swoim koncie sporo zwycięstw m.in. nad Zawodowym Mistrzem Świata w K-1 federacji WAKO Piotrem Kobylańskim, podczas Mistrzostw Polski Seniorów w Kickboxingu Low-kick, gdzie zajął drugie miejsce. Ma także tytuł Mistrza Polski Juniorów w May Tai, Mistrza Polski Juniorów w K-1 oraz Międzynarodowy Puchar Polski Polish Open w Kickboxingu Full-Contact. Niedawno do jego zwycięstw dołączył także Puchar Europy w kategorii seniorów.

Czy zdarza się, że razem trenujecie?

Można już użyć czasu przeszłego - trenowaliśmy. Łukasz od przeszło trzech tygodni jest w Calgary w Kanadzie. Mój brat zaczął interesować się boksem i od dłuższego czasu planował wyjechać za ocean. Łukasz poleciał tam na zaproszenie gymu profesjonalnego boksu Teofista Boxing, który po obejrzeniu nagrań z treningów z udziałem Łukasza był bardzo nim zainteresowany. Tym sposobem mój brat wyjechał na rok czasu do Kanady, ma tam pracę, mieszkanie i stałą opieką trenerską. Powracając do tematu wspólnych treningów to od zawsze razem trenowaliśmy, było to najlepsze rozwiązanie, albowiem prezentujemy podobny poziom jeśli chodzi o umiejętności.

Czy swoją przyszłość wiążesz z rodzinną miejscowością? Czy na którymś etapie Twojego życia, ze względu na odniesione sukcesy w sporcie nie będziesz musiał podjąć decyzji o zmianie miejsca zamieszkania na stałe?

Nie kwestionuję tego, że kiedyś zmienię miejsce zamieszkania, bądź wyjadę na stałe z kraju. Jeśli sytuacja będzie tego wymagała, to dlaczego nie skorzystać z szansy?

Na koniec zdradź nam jeszcze jakie jest twoje największe marzenie?

Chcę robić to co lubię i móc się z tego utrzymywać, moim największym marzeniem jest właśnie możliwość zajęcia się tylko sportem.


Zdjęcia: PATI oraz archiwum własne W. Wierzbicki.

Wywiad został przeprowadzony dzięki pomocy i zaangażowaniu radnego Gminy Sulików Pana Jerzego Nowickiego.

« powrót